Tajne kontakty Józefa Piłsudskiego z Adolfem Hitlerem
Czy było to możliwe, aby Adolf Hitler i Józef Piłsudski spotkali się twarzą w twarz? Wielu historyków uważa, że tak właśnie miało być, a stopniowo poprawiające się stosunki pomiędzy oboma krajami po przejęciu władzy przez NSDAP właśnie do takiego spotkania miały doprowadzić.
Istnieją dokumenty, które potwierdzają, że sam Marszałek Piłsudski był zainteresowany nawiązaniem kontaktu z NSDAP i Hitlerem już jesienią w 1930 roku, gdy partia ta dopiero odnosiła w Niemczech pierwsze sukcesy. Piłsudski już wcześniej próbował nawiązać kontakt z władzami Republiki Weimarskiej, ale antypolskie nastawienie ówczesnych władz zdusiło tę próbę w zarodku. Dlatego też Marszałek wysłał swojego emisariusza, by ten na tajnym spotkaniu przedstawił Hitlerowi swoją wolę zawiązania pozytywnych relacji. Dość powiedzieć, że Józef Piłsudski nie odnosił się przyjaźnie do Sowietów, głównie ze względu na swoje doświadczenia z czasów wojny polsko-bolszewickiej oraz dorastania pod zaborem rosyjskim. Dodatkowo, Marszałek, jako nacjonalista, już wtedy uważniej przyglądał się rozwojowi narodowego socjalizmu. Adolf Hitler odwzajemniał te odczucia, wodząc w Piłsudskim wielkiego wodza narodu polskiego. W tym właśnie upatrywano nawiązanie współpracy pomiędzy rosnącą w siłę NSDAP oraz sanacyjną Rzeczpospolitą. Marszałek Piłsudski miał podobno większe plany w związku z tym zacieśnieniem stosunków z zachodnim sąsiadem, choć nie były to plany ekskluzywne. Według Otto Wagnera, który spisał swoje wspomnienia niedługo po wojnie (głównie z pamięci) i od którego pochodzą te rewelacje dotyczące tych wczesnych stosunków dyplomatycznych Polski i Rzeszy, Piłsudski widział w tych relacjach szansę na współdziałanie obu krajów w kwestii gospodarczej (zniesienie ceł, rozszerzone kontakty handlowe, a nawet otwarcie granic). Nawet sam Hitler był ponoć entuzjastycznie nastawiony na taki układ. W oczach dyktatora fakt, że lider innego państwa chce układać się z NSDAP jako nową siłą polityczną Republiki Weimarskiej, był już konkretem.
W ramach polepszania stosunków pomiędzy tymi dwoma krajami, już po przejęciu władzy przez Hitlera, 26 stycznia 1934 roku Józef Lipski, ambasador RP w Berlinie, oraz Konstantin von Neurath, minister spraw zagranicznych III Rzeszy, podpisali deklarację o niestosowaniu przemocy. Dodatkowo, 13 czerwca tego samego roku do Warszawy z wizytą przyleciał minister propagandy, Joseph Goebbels. Dwudniowa wizyta nie miała na celu „przygotowania gruntu” pod spotkanie Hitlera i Piłsudskiego – Goebbels zwiedził Warszawę i Kraków, wygłosił w stolicy półtoragodzinną przemowę na temat ideologii narodowego socjalizmu i wrócił do Berlina. Inaczej miało być, gdy po raz pierwszy do Polski na reprezentacyjne polowanie w puszczy białowieskiej wybrał się Premier Prus, Hermann Goering. W czasie tej wizyty właśnie, miało dojść do potencjalnych rozmów Goeringa oraz Piłsudskiego, aby jeszcze w tym samym roku zorganizować spotkanie Hitlera i Piłsudskiego. Hitler nadal liczył na to, że Polska i Rzesza sprzymierzą się przeciw sowieckiej Rosji.
Dokumenty ambasady RP w Berlinie z Archiwum Akt Nowych wskazują na to, że na temat takiego spotkania w trakcie spekulowano w prasie i nawet informowano czytelników, że takie spotkanie faktycznie jest w przygotowaniu, zwłaszcza w prasie zagranicznej. Niektóre zagraniczne organy prasowe spekulowały na przykład, że do spotkania kanclerza Niemiec i Marszałka ma dojść w pierwszą rocznicę podpisania deklaracji o niestosowaniu przemocy (styczeń 1935).
Po śmierci Józefa Piłsudskiego, stosunki polsko-niemieckie ochłodziły się. Głównie ze względu na to, że następcy Piłsudskiego nie robili na Hitlerze takiego wrażenia, jak Marszałek. Piłsudski wywarł na Hitlerze takie wrażenie, że po śmierci Marszałka, poza standardowym dla takiej sytuacji w protokole dyplomatycznym złożeniem kondolencji na ręce prezydenta RP, Ignacego Mościckiego, kanclerz III Rzeszy wydał rozporządzenie żałobne, a nawet wziął udział w mszy w Berlinie, która odbyła się przy symbolicznej trumnie zmarłego.
Źródło:
* Tajne kontakty Piłsudskiego z Hitlerem - kanał YouTube "Oblicza XX wieku"
Istnieją dokumenty, które potwierdzają, że sam Marszałek Piłsudski był zainteresowany nawiązaniem kontaktu z NSDAP i Hitlerem już jesienią w 1930 roku, gdy partia ta dopiero odnosiła w Niemczech pierwsze sukcesy. Piłsudski już wcześniej próbował nawiązać kontakt z władzami Republiki Weimarskiej, ale antypolskie nastawienie ówczesnych władz zdusiło tę próbę w zarodku. Dlatego też Marszałek wysłał swojego emisariusza, by ten na tajnym spotkaniu przedstawił Hitlerowi swoją wolę zawiązania pozytywnych relacji. Dość powiedzieć, że Józef Piłsudski nie odnosił się przyjaźnie do Sowietów, głównie ze względu na swoje doświadczenia z czasów wojny polsko-bolszewickiej oraz dorastania pod zaborem rosyjskim. Dodatkowo, Marszałek, jako nacjonalista, już wtedy uważniej przyglądał się rozwojowi narodowego socjalizmu. Adolf Hitler odwzajemniał te odczucia, wodząc w Piłsudskim wielkiego wodza narodu polskiego. W tym właśnie upatrywano nawiązanie współpracy pomiędzy rosnącą w siłę NSDAP oraz sanacyjną Rzeczpospolitą. Marszałek Piłsudski miał podobno większe plany w związku z tym zacieśnieniem stosunków z zachodnim sąsiadem, choć nie były to plany ekskluzywne. Według Otto Wagnera, który spisał swoje wspomnienia niedługo po wojnie (głównie z pamięci) i od którego pochodzą te rewelacje dotyczące tych wczesnych stosunków dyplomatycznych Polski i Rzeszy, Piłsudski widział w tych relacjach szansę na współdziałanie obu krajów w kwestii gospodarczej (zniesienie ceł, rozszerzone kontakty handlowe, a nawet otwarcie granic). Nawet sam Hitler był ponoć entuzjastycznie nastawiony na taki układ. W oczach dyktatora fakt, że lider innego państwa chce układać się z NSDAP jako nową siłą polityczną Republiki Weimarskiej, był już konkretem.
W ramach polepszania stosunków pomiędzy tymi dwoma krajami, już po przejęciu władzy przez Hitlera, 26 stycznia 1934 roku Józef Lipski, ambasador RP w Berlinie, oraz Konstantin von Neurath, minister spraw zagranicznych III Rzeszy, podpisali deklarację o niestosowaniu przemocy. Dodatkowo, 13 czerwca tego samego roku do Warszawy z wizytą przyleciał minister propagandy, Joseph Goebbels. Dwudniowa wizyta nie miała na celu „przygotowania gruntu” pod spotkanie Hitlera i Piłsudskiego – Goebbels zwiedził Warszawę i Kraków, wygłosił w stolicy półtoragodzinną przemowę na temat ideologii narodowego socjalizmu i wrócił do Berlina. Inaczej miało być, gdy po raz pierwszy do Polski na reprezentacyjne polowanie w puszczy białowieskiej wybrał się Premier Prus, Hermann Goering. W czasie tej wizyty właśnie, miało dojść do potencjalnych rozmów Goeringa oraz Piłsudskiego, aby jeszcze w tym samym roku zorganizować spotkanie Hitlera i Piłsudskiego. Hitler nadal liczył na to, że Polska i Rzesza sprzymierzą się przeciw sowieckiej Rosji.
Dokumenty ambasady RP w Berlinie z Archiwum Akt Nowych wskazują na to, że na temat takiego spotkania w trakcie spekulowano w prasie i nawet informowano czytelników, że takie spotkanie faktycznie jest w przygotowaniu, zwłaszcza w prasie zagranicznej. Niektóre zagraniczne organy prasowe spekulowały na przykład, że do spotkania kanclerza Niemiec i Marszałka ma dojść w pierwszą rocznicę podpisania deklaracji o niestosowaniu przemocy (styczeń 1935).
Po śmierci Józefa Piłsudskiego, stosunki polsko-niemieckie ochłodziły się. Głównie ze względu na to, że następcy Piłsudskiego nie robili na Hitlerze takiego wrażenia, jak Marszałek. Piłsudski wywarł na Hitlerze takie wrażenie, że po śmierci Marszałka, poza standardowym dla takiej sytuacji w protokole dyplomatycznym złożeniem kondolencji na ręce prezydenta RP, Ignacego Mościckiego, kanclerz III Rzeszy wydał rozporządzenie żałobne, a nawet wziął udział w mszy w Berlinie, która odbyła się przy symbolicznej trumnie zmarłego.
Źródło:
* Tajne kontakty Piłsudskiego z Hitlerem - kanał YouTube "Oblicza XX wieku"
